Nie wierzyliśmy, ze jeszcze tego roku uda się nam wszystkim wybrać na wycieczkę skuterową, padało, padało i było zimno…. ale jednak skuterowe modły zostały wysłuchane i…

W piątek ok. 22 w składzie Vishek, Borda via telefon, bomblowy kangur + grzesiowy bukszpan czyli kapituła KKS Przygoda postanowiliśmy wyruszyć na wycieczkę z zaprzyjaźnionym klubem z Pęcic “Sunday Mornig”

KKS “Przygoda” to niebywały klimat… w odległości 500 m i obrębie budynku, zaprzyjaźnionego garażu, w przeciągu jednej chwili potrafi się przygodowo pogubić. Bombel i Vishek (jadąc wspólnie na Potworze) czekali na Brodę, Broda czekał na nich 2 km dalej na stacji benzynowej, potem Broda nie odbierał – znaczy jedzie, potem oddzwonił będąc w połowie drogi do podwarszawskiej, kurortowej miejscowości. Ufff, udało się wszystkim spotkać. Rozmowa Brody (KKS) i Pingwina v. Brwiaka (Sunday Mornig):

- B: Gdzie jesteś ?
- P: Pod knajpą!
- B: A gdzie to jest?
- P: pod MacDonaldem!
- B: A gdzie to tu jest?
- P: pod pocztą!
- B: A gdzie jest poczta?
- P: pałac w Wilanowie!
- B: eee, to my już w Konstancinie!

Żadne z nas, czyli KKS-owej trójki, nie zrozumiało zagadek Pingwina v. Brwiaka z maila i pojechaliśmy do Konstancina.

- B i P: Spotkajmy się w Papierni!

Ale wszyscy żyli długo i szczęśliwie, bo przycupnęliśmy w Papierni, za chwilę pojawił się Brwiak wraz z Maryśką …. chwil kilka później dobił Wojtek. Wspólnie wypiliśmy herbatę, pogadaliśmy jeszcze i ruszyliśmy na wycieczkę. Tradycyjnie zapraszam do dokumentacji zdjęciowej.

Dodaj odpowiedź