Zima tego roku trochę łaskawa śniegiem była, trochę drażniła się z nami pogodą iście listopadową.

W jednośladowym życiu to czas przetrwalnikowy, jak gdyby zamknięty słoik z formaliną wspomnień przygód tych dobrych i tych złych. Ale my nie przestaliśmy się przyjaźnić w trudnych dla nas chwilach każdy z nas wiedział, że może liczyć na każdego – a kilka niestety takich było… a nasze skutery też mogą liczyć na nas! Wspólnie przeżyliśmy tak wiele, radości i smutków, że czas wspólnie spędzony, nigdy nie jest czasem straconym. I tak pewnego jesienno-zimowego dnia zrodziła się idea: zróbmy miejsce dla naszych skuterów, gdzie będziemy je naprawiać, psuć a przede wszystkim wspólnie spędzać czas.

I tak powstał Salonik KKS Przygoda, który podczas otwarcia miał nienagannie białe ściany, z czasem pojawiły się plakaty np. moods’owskich wynalazków, potem zostały dodane niezbyt ubrane panie…, w końcu wypełnił się zapachem jak dobre, drogie wino drażniącym nozdrza: benzyny i oleju… popatrzcie proszę!

Za chwilę jedziemy na pierwszą przejażdżkę!!! byle się cieplej zrobiło!

Dodaj odpowiedź